wtorek, 8 grudnia 2015

Fotografia produktowa oczami laika cz. 1

Ostatnio sporo osób chwaliło moje zdjęcia produktowe, kilka pytało także jak osiągnąć taki efekt. Zawsze czuję się lekko speszona tymi opiniami, bo jak głosi dzisiejszy tytuł, w temacie fotografii jestem laikiem. W zasadzie większość twórców samodzielnie fotografuje swoje prace, a początki w tej dziedzinie bywają trudne. Przyszło mi więc do głowy, że podzielę się z Wami moimi doświadczeniami w tym zakresie :)


PO PIERWSZE PRAKTYKA!

Niezależnie, co tu przeczytacie najważniejsza jest praktyka i ciągłe próby, zmiany... i trochę kombinowania! Każdy ma inny aparat i możliwości, ba! nawet oświetlenie w domu. Efekty nie przyjdą od razu (jakże to banalne i przewidywalne), na początku nie ma co się rzucać na głęboką wodę. Układać skomplikowanych kompozycji albo zaczynać od ciemnego tła... ale o nim będzie trochę później.

PO DRUGIE - OBRÓBKA GRAFICZNA!

Tak moi mili, to nie jest tak, że zrobię zdjęcie i wszystko jest już gotowe do publikacji. W większości przypadków fotografie trzeba także obrobić w programie graficznym. Nie musi być to Adobe Photoshop, jest wiele łatwiejszych i darmowych programów, dobrych na początek :) Jako, że temat graficznej pracy ze zdjęciami jest dość obszerny, postanowiłam zrobić o tym oddzielny post. Pokażę w nim najbardziej potrzebne funkcje oraz moje zdjęcia przed i po obróbce :D Nigdy wcześniej nie publikowane! Hehe, taka gratka :D


ZDJĘCIE PRODUKTOWE A PACKSHOT?

Wróćmy jednak do głównego tematu, na początku chciałabym rozwiać pewne wątpliwości terminologiczne. Zdjęcie produktowe, to takie na którym jest przedstawiony produkt, ale dozwolone są też inne elementy uzupełniające kompozycję. Packshoty, to zdjęcia produktu na jednolitym, białym tle, bez zbędnych dodatków. Mogą to być także zdjęcia 360°, czyli sekwencja zdjęć połączona w jeden GIF (zwykle przedmiot obraca się właśnie o 360°). Takie zdjęcia często wymagane są przy publikacjach drukowanych lub w galeriach internetowych. Oczywiście moja definicja jest trochę spłycona i jest to najprostsze, i najpopularniejsze użycie tych pojęć. Podsumowując, każdy packshot jest zdjęciem produktowym, natomiast w drugą stronę ta zasada nie obowiązuje. Zdjęcia poniżej przedstawiają oba przypadki: po lewej zdjęcie produktowe, po prawej packshot.


WIELKA PIĄTKA - czyli o czym warto pamiętać

Już czuję w kościach, że mój post podzieli się na kilka sztuk, czyżby nowy cykl? To akurat będzie zależało od Was, czy będziecie mieć jakieś pytania, które zainspirują mnie do dalszego pisania? Poniżej wymieniłam najważniejsze (według mnie) elementy potrzebne by zacząć fotografować, teraz tylko troszkę o nich napomnę, a w następnych częściach rozwinę każdy z działów (kolejność dowolna :)).

1. Tło - czyste i przejrzyste, bez zbędnych wzorów odwracających uwagę od produktu, czyli co za dużo to nie zdrowo. Na początku wystrzegajcie się ciemnego i czarnego tła, dlaczego? Biel jest kolorem odbijającym światło, natomiast czerń je "wchłania" przez co barwy wychodzą blade a zdjęcia niewyraźne jeśli nie posiadamy odpowiedniego sprzętu (nota bene tak z historyczno - sztucznego punktu widzenia - biel i czerń nie są uznawane za kolory, w zasadzie jest to ich brak... :) czy widzieliście kiedyś biel i czerń w kole barw? )

2. Oświetlenie - bez niego ani rusz! Przy fotografii potrzebujemy bardzo dużo światła, ale nie wystarczy poznosić wszystkie lampki do pokoju i odpalić. Ważny jest też kolor tego światła, musi być zimny i jak najbardziej zbliżony do dziennego. W sprzedaży dostępne są specjalne żarówki z dużą ilością kalwinów (przyda się kilka tysięcy... kalwinów nie żarówek :) Istotne też jest ustawienie świateł, jednostronność jest niedozwolona!

3. Sprzęt fotograficzny - czyli aparat, bez niego to już w ogóle nic nie zdziałamy. Postaram się pokazać efekty osiągane różnymi aparatami, czyli to samo ustawienie / produkt i światło, a inny sprzęt, myślę że może to być ciekawy eksperyment :) przydatny większej ilości osób. No i przekonamy się, czy tak naprawdę zwykłą cyfrówką jesteśmy w stanie coś zdziałać?

4. Dodatki - czyli wszystko, to co oferują Nam sklepy dla fotografów...ale czy rzeczywiście jest to nam niezbędne? Statywy, blendy, parasolki, stoły fotograficzne, namioty bezcieniowe, specjalne tła, lampy błyskowe etc...

5. Obróbka graficzna - jak już wspomniałam tego też musicie się troszkę poduczyć.

6. CIERPLIWOŚĆ - to taki punkt gratis, bez którego nie ma co zaczynać :D

Sporo, prawda? 
Mogę Was jednak pocieszyć, tego wszystkiego nauczyłam się sama, nigdy nie chodziłam na kursy grafiki czy fotografii. Zatem ten świat, również przed Wami stoi otworem :) A teraz mogę się tylko modlić, że nie przeczyta tego jakiś profesjonalista, który załamie się na sam widok moich zdjęć... może chociaż biżuteria przypadnie mu do gustu :D

No to jak, zaczynamy nowy cykl?

Trzymajcie się ciepło!


SKLEP WWW: www.sztukkilka.pl
FACEBOOK BIŻUTERIA: Sztuk Kilka Art Jewelry

***********************************************************

7 komentarzy:

  1. ...myślałam, że to już dziś wszystkiego się dowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku myślałam, że wszystko uda mi się napisać, ale jest to zbyt szeroki temat, by go tak ściskać w jednym poście :D

      Usuń
  2. Dobry poczatek, czekam na kontynuajce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich informacji nigdy za wiele, z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w przyszłym tygodniu pojawią się konkrety :D

      Usuń
  4. Muszę przyznać, że bardzo dobry wpis! Myślę, że każdy laik zrozumie teraz sedno fotografii produktowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) miło to słyszeć (czytać) od kogoś, kto zajmuje się fotografią profesjonalnie :D

      Usuń

klik klik ... dziękuję za komentarz :)