piątek, 25 maja 2012

Macie czas do 23:59 :D ...a liczniczek też już blisko

Zostały juz tylko ostatnie godzinki do końca mojego 

Candy z Vespą w tle



Może ktoś się jeszcze załapie :) Także niedługo stuknie na moim liczniku magiczna liczba 5555... zobaczymy, czy ktoś ją złapie i prześle mi print screen :D

czwartek, 24 maja 2012

Będzie się działo: koniec CANDY/ Street of Design/ Galeria Przedsiębiorczych Kobiet

Będzie się działo i to nie mało :D 

Na początek w sobotę i w niedzielę zapraszam wszystkich na 

Street of Design 

 Kto chętny zobaczyć moje fusingi i witrażowanie z bliska??? niech pędzi w weekend na Krakowskie Przedmieście przy Skwerze Hoovera w Warszawie.

Impreza jest poświęcona nowym trendom w dizajnie ;) twarze znane i nieznane, które może kiedyś będą należeć do tej pierwszej grupy. Dodatkowo Ulica Projektantów - czyli przestrzeń przeznaczona dla młodych twórców z dziedziny biżuterii, sztuki użytkowej, projektowania...wyłonionych w konkursie na stronie Sophisti.pl, a wśród nich moja skromna twórczość :D


Cóż dalej dziać się będzie w ten weekend? Wielkimi krokami nadchodzi finał mojego 

 Candy z Vespą w tle

 Kto się jeszcze nie zgłosił niech szybciutko dodaje komentarz do północy w sobotę :)
...pamiętacie, że będzie dodatkowe losowanie wśród obserwujących? ...a jak dobijecie do 70 uczestników, to kto wie, może i trzecie losowanie będzie.



Sprawa trzecia już w następny weekend, czyli tuż po dniu dziecka...a może by tak sprawić sobie/komuś poświąteczny prezencik w dorosłym życiu? Okazja się nadarza znakomita, czyli:

Kiermasz Rękodzieła Artystycznego Galerii Przedsiębiorczych Kobiet na UKSW

Znajdziecie tam prace ok 20 artystek, studentek i absolwentek owej uczelni (wspominałam Wam już, że jestem historycą sztuki? ;) Mieszanka biżuterii, skrapbookingu, obrazów... a wszystko to od 10-15 w murach uczelni, w sobotę na Wóycickiego 1/3, w niedzielę na Dewajtis 5.



ZAPRASZAM SERDECZNIE ;D

poniedziałek, 21 maja 2012

Motylem jestem... - RF Collection

Wisiorków retro ciąg dalszy :) tym razem w prostokącie ukryła się dziewczynka z motylem, gwiazdką, perłą i...bąbelkiem, który jak na złość musiał utworzyć się koło buzi bohaterki, cóż bywa :) rzecz jasna motyw z decoupage'u zalany żywicą.




sobota, 19 maja 2012

Zawoalowana, czyli co się dzieje, gdy ma się długą przerwę od rysowania...

Dziś tak na szybciutko dodaję post, bo zaraz siadam do lutowania, a potem szykuję się na wesele :D
Tytuł jest wiele mówiący, zawoalowana to owa Dama poniżej, czyli rysunek kredką akwarelową, który wykonałam ze dwa dni temu. Cóż przerwę od rysowania miałam dość długą...rzekłabym bardzo długą, dodam że to pierwszy rysunek wykonany w tym roku :) I niestety efekty tej przerwy widać, oczko trochę owej Pani odskoczyło i pewnie coś jeszcze się znajdzie,
ale może wreszcie wezmę się za siebie i powoli dojdę do wprawy (czyt. wrócę do rysowania - malowania). Bohaterka rzecz jasna z jakiegoś periodyku kobiecego :)

Zawoalowana


środa, 16 maja 2012

Turkuć podjadek i dziewczynka z dżetem ;) - RF Collection

Tym razem publikuję zdjęcia dwóch wisiorków z kolekcji Retro Fever, bo jakbym tak wszystko pojedynczo dodawała to dłuuuugo prezentowałabym ową serię. Dzisiaj czas na słodkie retro, dwa bliźniacze medaliki zalane żywicą, o różnych ilustracjach i dodatkach. 

Pierwszy to mały łakomczuszek skradający się nocą po... babeczkę z niebiańskim lukrem uzyskanym z lakieru do paznokci i żywicy.

Turkuć podjadek 





Drugi to dziewuszka z kwiatkami i dżetem wprawionym w żywicę oraz koralikami i dodatkowym łańcuszkiem. Pierwszy naszyjnik zakończony karabińczykiem, a drugi ozdobnym zapięciem, natomiast na obu bąbelki się wkradły :)

Dziewczynka z dżetem





wtorek, 15 maja 2012

Pani cienką linią pisana...

Trochę zaniedbałam inne dziedziny twórczości poza biżuterią i to nie tylko w postach na blogu, ale ogólnie w życiu codziennym. W latach gimnazjalno - licealnych, szczególnie pod koniec klasy maturalnej bardzo dużo rysowałam i malowałam... głównie czarnym pastelem na podmalowanym tle, albo kartkach 100 x 70cm. W okresie studenckim czasu było coraz mniej, a i chęci troszkę brakło i tak moje prace stawały się coraz mniejsze, zapełniając marginesy i okładki zeszytów wykładowych, a tworzywem rysującym stał się zwykły, czarny długopis. Oto przykład jednej z takich prac, co prawda tu na szczęście mamy kartę A4 zamiast marginesu, ale reszta się zgadza...
...a tak na marginesie myślowym, spory przeskok formatu zrobiłam z 100 x 70 cm do 30 x 21cm

Pani z periodyku