czwartek, 2 czerwca 2016

Ciekawski czwartek nr 3 - 4: starożytne techniki złotnicze, czyli filigran i granulacja

W tym odcinku przybliżę Wam dwie techniki złotnicze, jako że obie są bardzo wiekowe i w starożytności często występowały razem, to postanowiłam umieścić je w jednym wpisie. Łączy je jeszcze jedna cecha - niestety możemy je zaliczyć do technik ginących. Przez wiele wieków zarówno FILIGRAN, jak i GRANULACJA święciły swoje wzloty i upadki, obecnie panuje raczej ten drugi stan, szczególnie w przypadku granulacji.



FILIGRANU WIELE ZNACZEŃ


Słowo "filigran" posiada kilka znaczeń, na początek rozwinę dwie mniej dla nas istotne, czyli określenie drobnej osoby lub przedmiotu (która z Was należy do filigranowych?).W kolejnym rozumieniu filigran, to znak wodny na papierze :)

Teraz możemy przejść do setna, czyli starożytnej techniki złotniczej zwanej filigranem, ze względu na swoją drobną i misterną formę. Bogaty ornament, a czasem i całe przedmioty wykonywano ze skręconego, drobniutkiego drutu (im cieńszy, tym lepszy), najczęściej złotego lub srebrnego. 

Moja interpretacja techniki filigranu w wersji ażurowej, bez plecków - "Pomarańcze" z koralem.

Dekoracyjne sploty często układano w geometryczne i obłe formy, bardzo charakterystyczny jest zwielokrotniony motyw spirali. Za pomocą filigranu przedstawiano zoomorficzne i roślinne kształty o ażurowej strukturze. Niekiedy filigran był mocowany do blachy, a jego zastosowanie jest szersze niż tylko w biżuterii, częstokroć tworzono z niego przepiękne naczynia, takie jak poniższy koszyk, który znajduje się w zbiorach Oddziału Muzeum Sztuki Złotniczej w Kazimierzu Dolnym.

 Koszyczek powstały w Krakowie, monogramista A.S., 2 poł. XIX w.


W starożytności techniką tą posługiwali się rzemieślnicy z kręgu kultury egejskiej (ok. 2500 lat p.n.e.), egipskiej czy etruskiej (VIII-VII p.n.e. ), w Bizancjum (VI - XII w.), a także w Irlandii, czy krajach słowiańskich oraz sztuce islamu, czyli jak widzicie niegdyś cieszył się ogromną popularnością. Najwyższy poziom w ornamentalnych splotach osiągnęli artyści etruscy oraz włoskiego renesansu, specjalizujący się w wersji bez użycia blaszki, jako podkładu. Ponowny rozkwit nastąpił w pierwszej połowie XIX w.

Kolejny z niesamowitych eksponatów z Muzeum Sztuki Złotniczej - Balsaminka, czyli mały, ażurowy pojemnik na wonne zioła, używany w obrządku wyznania mojżeszowego na zakończenie szabatu.

  

PEŁNO DROBNYCH KULECZEK


Powróćmy raz jeszcze do wieków dawnych sprzed naszej ery, zajrzyjmy do pracowni etruskiego złotnika, który mimo prostych narzędzi potrafił uzyskać najdrobniejsze na świecie złote granulki, a potem przymocować je do bazy z blachy. Czy wiecie, że to właśnie w Etrurii powstała biżuteria z najmniejszą granulacją, nawet przy obecnym rozwoju techniki nie jesteśmy w stanie powtórzyć tych drobin! W złotnictwie romańskim granulacja często występowała wraz z filigranem, zwykle jako jego uzupełnienie. Coraz rzadziej wypełniała całą powierzchnię, służyła głównie do zaznaczania konturu np. zwierząt.

Plakietka, V - VI w. n.e., złoto i almandyn.

Najstarsze prace w tej technice odkryto w grobowcach z Ur z 2500 r. p.n.e. Ze swej doskonałości słynie granulat wykonywany w Troi, jego przykłady odnaleziono na terenie Krety, drobne kulki miały wielkość od 0.4 - 1.1 mm. Natomiast dzięki kupieckiej kulturze Fenicjan, granulacja rozpowszechniła się na terenie basenu Morza Śródziemnego. To właśnie za ich sprawą technika wytwarzania drobnych kulek dotarła do zdolnych Etrusków, którzy doprowadzili ją do perfekcji i wytwarzali granulat o rozmiarze 0.1 - 0.2 mm, aż trudno sobie to wyobrazić! Co istotne, owe kuleczki łączono bez użycia spoiwa, stosowano rozpuszczoną w occie miedź połączoną z naturalnym klejem, która pod wpływem wysokiej temperatury topiła się wcześniej niż złoto i scalała granulki z podłożem. Obecnie twórcy posługujący się tą techniką należą do rzadkości, szczególnie Ci którzy kultywują stosowanie tradycyjnych metod łączenia bez lutowania.

Hellenistyczna Grecja, II w. p.n.e. - Złoto + almandyny 

Rzym, 1880 - 1885 r., złoto.

Podobają się Wam przedmioty wykonane przy użyciu tych technik? 
Mnie uwodzi delikatność filigranu, a granulacja kryje w sobie starożytny urok.

Trzymajcie się ciepło!


SKLEP WWW: www.sztukkilka.pl
FACEBOOK BIŻUTERIA: Sztuk Kilka Art Jewelry

*********************************************************

2 komentarze:

  1. Obie techniki są piękne :-))) Z przyjemnością nosiłabym taką biżuterię :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym nie pogardziła takim nabytkiem :D

      Usuń

klik klik ... dziękuję za komentarz :)