środa, 11 czerwca 2014

Etapy powstawania tajemniczego amuletu :)

"Apotropaios" - Magiczny sekretnik, chroniący od złego. Łączący w sobie moc natury i kultury od czasów pierwotnych. Powtarzalne kręgi o apotropaicznych właściwościach, ulubiony kolor przynoszący szczęście. Siła dzikich zwierząt połączona z czerwoną wstążką do zawiązania na nadgarstku kogoś bliskiego. Wszystko zamknięte w kuli, symbolu formy idealnej, boskiej.



Ów amulet bierze obecnie udział w konkursie pewnej szkoły złotniczej i specjalnie na tą okazję został stworzony. Wisior ma nie jedno oblicze, czasem przypomina pękatą sowę innym razem wielką biedronkę. Surowy zewnętrzny wygląd nie sugeruje tak nietypowego wnętrza.

Do stworzenia talizmanu użyłam miedzi, alpaki, ceramiki, wstążki, lnu i starego guzika, który służy za zapięcie. Poniżej możecie zobaczyć kilka etapów mojej pracy aż do efektu końcowego.

Jeśli podoba Ci się moja interpretacja tematu konkursu, zapraszam do like'owania na Facebooku, kliknij poniższe zdjęcie, a link przeniesie Cię do mojej pracy.


Czas przejść do konkretów! Na początku było koło...nawet cztery sztuki, rzecz jasna ręcznie wycięte, a potem podgrzane, by stały się bardziej plastyczne. W zasadzie kilka razy podgrzewane, bo metal przy każdym działaniu (kształtowaniu, cięciu, gięciu) robi się coraz twardszy, a wyżarzenie w wysokiej temperaturze sprawia, że znów mięknie.


Taki wygrzany metal poszedł na spotkanie z puncynami i anką...


Dzięki nim udało mi się uzyskać takie półkule, tutaj już w wersji podziurkowanej i w cętki.


Wszystkie elementy układanki już gotowe, pora poskładać to wszystko w całość, pomocna będzie mi technika witrażu :)


Jeszcze ostatnie szlify, spasowanie połówek, nałożenie patyny i można zaprezentować amulet w pełnej krasie :)





I jak podoba się Wam taki talizman, ma w sobie odrobinkę magii?

Jeszcze raz zapraszam do polubienia amuletu, 
klik w zdjęcie.


Trzymajcie się ciepło!

2 komentarze:

  1. Wyjątkowy amulet ! Wygląda jak biżuteria z czasów rycerskich :)

    OdpowiedzUsuń

klik klik ... dziękuję za komentarz :)