wtorek, 15 maja 2012

Pani cienką linią pisana...

Trochę zaniedbałam inne dziedziny twórczości poza biżuterią i to nie tylko w postach na blogu, ale ogólnie w życiu codziennym. W latach gimnazjalno - licealnych, szczególnie pod koniec klasy maturalnej bardzo dużo rysowałam i malowałam... głównie czarnym pastelem na podmalowanym tle, albo kartkach 100 x 70cm. W okresie studenckim czasu było coraz mniej, a i chęci troszkę brakło i tak moje prace stawały się coraz mniejsze, zapełniając marginesy i okładki zeszytów wykładowych, a tworzywem rysującym stał się zwykły, czarny długopis. Oto przykład jednej z takich prac, co prawda tu na szczęście mamy kartę A4 zamiast marginesu, ale reszta się zgadza...
...a tak na marginesie myślowym, spory przeskok formatu zrobiłam z 100 x 70 cm do 30 x 21cm

Pani z periodyku



4 komentarze:

  1. Jest w niej coś intrygującego...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna, twarz namalowałaś niesamowicie w sumie to profil. I w dodatku długopisem, no to szacunek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki serdeczne dziewczyny :D

    OdpowiedzUsuń

klik klik ... dziękuję za komentarz :)