Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjniki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 października 2016

Wspomnienie orientu skryte w locie żurawia...

Minęło już kilka tygodni od mojego powrotu z kraju kwitnącej wiśni, a tu cisza i pustka, nie ma ani słówka o podróżach, smakach i reliktach dawnych tradycji. Może przed pisaniem powstrzymuje mnie ogromna ilość zdjęć, które musiałabym przewertować albo niezliczona ilość wątków, które chciałabym poruszyć. W takim razie niechaj patyna czasu otuli moje wspomnienia i wtedy z nutką nostalgii wrócę do nich i podzielę się refleksjami na blogu, lecz czy na tym?...
O wiele łatwiej było mi przełożyć fascynację japońską kulturą w działania manualne niż pisarskie. Do tego dołożyła się motywacja ze strony Royal Stone, czyli konkurs okładkowy, w którym mogły wziąć udział tylko osoby nagrodzone w poprzednich miesiącach trwania zabawy.

sobota, 13 sierpnia 2016

Odkryj tajemnicę Szmaragdowego Sekretu :)

Lubicie słuchać historii zamkniętych w przedmiotach? Zawsze, gdy patrzę na jakiś wiekowy budynek lub rzeczy sprzed lat, zastanawiam się nad ich historią. Dla kogo powstały, jaki był ich żywot, ile razy zmieniały właściciela, czy odbyły dalekie podróże (to może zdarzyć się nawet budynkom :) ), czy przypadkiem ich wygląd nie zmienił się przez te lata, tak jak i my się zmieniamy? A co jeśli już na samym początku twórca lub zleceniodawca chciał ukryć w danym obiekcie jakieś głębsze sensy? Ach, tyle pytań i jeszcze więcej odpowiedzi, szczególnie fascynuje mnie: co będzie działo się z moimi wytworami, jakie uczucia wzbudzą w swoich właścicielach i jak daleko zawędrują. Takie przygody przedmiotów są niesamowite, bo opowiadają także o ich właścicielach. Tym razem historia zaczyna się od pewnej Idy, która właśnie skończyła pierwszy miesiąc swojego życia...


piątek, 17 czerwca 2016

Secesyjny urok zamknięty w szkle i srebrze + technika fusing'u

Kto lubi secesję? 
Kto, do tego kocha przedmioty ze szkła? 
Kto tylko czeka, by podejrzeć mój proces twórczy?

Tak, ten wpis jet właśnie dla Was! :) Wpadniemy dziś w sidła secesyjnych zawiłości, spowitych w promieniach słonecznych przepuszczonych przez kobaltowe szkło. Opowiem wam także o technice fusing'u, którą ostatnio z lekka zaniedbałam na rzecz ceramiki krystalicznej, ale tym projektem szkło artystyczne wraca do łask. Jesteście gotowi na sporą dawkę tajników z mojego warsztatu i jeszcze więcej zdjęć? W takim razie zaczynamy, dziś nie będzie minimalistycznie, ale na bogato! :D

piątek, 27 maja 2016

Powiew wiosny - subtelna kolia ze srebra

Wiosna na dobre rozgościła się w ogrodach, powolutku zaczęła zaglądać także do naszych mieszkań. Promienie słońca, delikatny zapach kwiatów, brzęczące, włochate pszczółki otaczające jabłonkę... to moja ulubiona pora roku :) Natomiast połączenie pięknej wiosennej pogody i długiego weekendu, to już totalna rozkosz! Dlatego uprasza się, abyście szybciutko (po przeczytaniu tego postu) ruszyli na świeże powietrze, bo to aż żal taką aurę marnować. Dla ułatwienia Wam zadania dzisiejszy wpis będzie krótki i treściwy oraz bardziej przystosowany do oglądania niż czytania :)

piątek, 15 kwietnia 2016

Wiking - pierwszy ekskluzywny menel?

Zapewne trochę już się domyślasz o czym będzie dzisiejszy wpis, choć może tytuł wzbudził Twoją małą konsternację i tym postem czymś Cię zaskoczę lub wzbogacę Twoją wiedzę :) Bo w zasadzie, po co jest to całe pisanie i czytanie? By poznawać, uczyć się i karmić pasje... Wróćmy jednak do Wikingów, prawda że przed oczami masz już jakąś postać? Jaka ona jest? Olbrzymi chłop z rudą brodą, rogami na hełmie i toporem w dłoni? Och jakże mylne jest Twe przeświadczenie o tym ludzie! Nie martw się ja również byłam nim skażona :) ale trochę się doumiałam, a wszystko dzięki nowej inspiracji od Royal Stone - KRAINA WIKINGÓW.

czwartek, 4 lutego 2016

Powiedz kotku, co masz w środku? :)

Czy już słyszycie tupot kocich łapek, a może plusk rybiego ogona? Ja czuję pod palcami chłód metalu i bogactwo faktur, na twarzy krąży mi lekki uśmiech, a wszystko za sprawą pewnego kociaka. Zawładnęły mną zwierzaki, do tej pory powstał już LEW i WILK, nadszedł czas na stworzenie domowe, ale... czy aby na pewno pochodzące z tego świata? Kotek, choć wygląda bardzo realnie, przybywa jednak z krainy baśni, śnią mu się przepyszne rybki, które wplątały się w jego mięciutkie futerko, aż się oblizuje ze smakiem! 


wtorek, 19 stycznia 2016

Lilie wodne, za którymi nie trzeba brodzić po kolana w wodzie :D

Wzięło mnie dziś na wieczorne posty, zwykle pisze je w godzinach przedpołudniowych, a później zasiadam do drugiego biurka - jubilerskiego :) Akurat dzisiejszy dzień minął mi pod znakiem wojaży miejskich, czyli zaprzęgłam mojego czarnego rumaka i pognałam do stolicy na wystawę "Mistrzowie Pastelu". Oczywiście na rączkach i szyjach sportretowanych dam, odnalazłam sporo biżuterii. W zasadzie we wszystkich przykładach, były to komplety: kolczyki + pierścionek, czasem + bransoletka. Przypomniało mi się jednocześnie, że sama w zeszłym roku popełniłam taki mały duet pierścionkowo - wisiorkowy, który miał swoją premierę tylko na facebook'u, zatem najwyższa pora ,by naprawić to przeoczenie :)


środa, 13 stycznia 2016

Gdy znajdziesz na swej drodze smoczą łuskę...

Opowiem Wam dziś bajkę prosto z krainy Śródziemia...a może Śródmorza, gdzie panują elfy i inne stwory, smoki i potwory... Smocza tematyka ostatnio nie jest w modzie, na czasie są raczej wszelkiego rodzaju kosmiczne opowieści, żeby nie mówić od razu, że wojny :) Jednak mój labradoryt bezsprzecznie pasuje do świata baśni i mitycznych historii. Projekt, który dziś Wam przedstawię przeleżał prawie rok, tyle czasu musiało minąć, abym wreszcie zdecydowała się na realizację. Tuż po wykonaniu szkicu uznałam, że brakuje mi jeszcze wprawy i umiejętności do przelania wyobrażenia w metal :)

środa, 16 grudnia 2015

Dzikość aż krzyczy...na Was!

My tu sobie gadu, gadu, a to o kamykach, innym razem o warsztacie jubilerskim, a i o fotografii co nie co, a tu się okazuje, że w tym miesiącu jeszcze, ani razu nie wrzucałam posta z moją biżuterią!!! Toż to powinno być karalne, blog biżuteryjny a tu nic!. Że ja zapomniałam, to jeszcze sobie wybaczę, bo zaaferowana byłam innymi postami i około świątecznymi realizacjami, ale że Wy się nie dopominacie, to już jest szczyt wszystkiego!!! :P

poniedziałek, 30 listopada 2015

Wilczy apetyt na zwierzaki...

Wszystko się zgadza, jest wilk i inne zwierzaki, choć większość jeszcze wśród mych szarych komórek, a i nikt nikogo nie będzie zjadał :) Wzięło mnie ostatnio za zwierzęta, a wszystko zaczęło się od pewnego lwa, wykonanego na konkurs Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych. Jednak nie o tym zwierzaku chciałam dzisiaj pisać, choć w zasadzie jeśli chodzi o chronologię, to był pierwszy.

sobota, 21 listopada 2015

Drzewo Życia - czyli sama natura

Uświadomiłam sobie, że jeden z moich najnowocześniejszych w formie naszyjników jeszcze nie znalazł się na kartach tego bloga. Co za faux pas!!! Zastanawiałam się, czy pokazać go Wam w obu wersjach... to znaczy przed i po pewnych modyfikacjach...i zdecydowałam, że skoro praca ewoluowała (myślę że w dobrą stronę), to czemu miałabym to ukrywać :D Naszyjnik powstał na konkurs, organizowany przez Ogólnopolski Cech Rzemieślników Artystów w ramach Targów Złoto Srebro Czas. "Zmiana" - to temat konkursu.

piątek, 21 sierpnia 2015

Poranek w Wenecji z lekka skromniejszy :)

Wszystkim, którzy nie czytali poprzedniego postu przypominam wenecką inspirację i prezentuję moją drugą interpretację. Tym razem postawiłam na nawiązanie kolorystyczne do fioletu i samego tytułu inspiracji - Poranek w Wenecji.


Wenecja na bogato :)


Ostatnio było minimalistycznie, a teraz będzie karnawał w Wenecji, czyli bogato od piór, form, faktur, wzorów i kolorów. Jednym słowem albo zdaniem, trochę zaszalałam :D

czwartek, 20 sierpnia 2015

Słodkie pomarańcze...

Royal'owych konkursów ciąg dalszy, dziś jesteśmy na łajbie w oranżerii...choć chyba bardziej realnie byłoby w oranżerii na łajbie :) Tym razem postawiłam na minimalizm kolorystyczny, forma też nie jest nad to wybujała, za to zastosowałam nową technikę jubilerską...znaczy się wiekową, ale dla mnie nową :)


czwartek, 16 lipca 2015

Etniczny naszyjnik - etapy powstawania :)


Wzięło mnie na etniczne klimaty, mieszankę kultury Azteków i Egiptu, gdzieś w tym pobrzmiewa jeszcze Afryka... Choć nie inspirowałam się niczym konkretnym, to raczej zbiór takich powszechnych elementów kojarzących mi się ze stylem etno i trochę boho. Naszyjnik spotkał się z bardzo miłym przyjęciem, więc zapytałam moich facebookowych fanów, czy chcieliby zobaczyć etapy pracy. Odzew jest duży, zatem spełniam obietnicę i uchylam rąbka tajemnicy, czyli mojego warsztatu :)

czwartek, 28 maja 2015

Tutti Frutti, czyli tak kolorowo jeszcze u mnie nie było :)

Nie powiem, żebym bywała tu często, ale proszę Państwa jak regularnie! Oczywiście wszystko dzięki konkursom Royal Stone, które motywują mnie do pracy oraz dzielenia się jej rezultatami. Niektórzy spytają może, cóż jest takiego wyjątkowego w owych konkursach - inspiracjach? A no najważniejszy jest fakt, że prace powstające do nich prawdopodobnie nigdy nie przyszłyby mi nawet do głowy. Za każdym razem pojawiają się nowe zdjęcia z różnymi smakowitymi motywami i kolorami, czasami takimi, których nigdy nie używam w swojej biżuterii. Tak było właśnie w tym przypadku, upraszczając można powiedzieć że użyłam 5 kolorów, ale ilość ich odcieni jest już duuużo większa. 



wtorek, 28 kwietnia 2015

Kwiat lotosu - naszyjnik ze srebra wykonany na konkurs Royal Stone

Obiecałam sobie, że w tym roku będę więcej pracować w technikach jubilerskich, zarówno w miedzi, jak i w srebrze. Jak na razie udaje mi się dotrzymać słowa :D W ostatnim poście mogliście oglądać biżuterię wykonaną z miedzianej blachy, łączonej srebrnym lutem. Tym razem postanowiłam przełamać moje lęki względem pracy w srebrze i oto powstał, całkiem okazały naszyjnik w całości wykonany z tego kruszcu. Ze srebrem połączyłam szklane, fasetowane łezki, owalny zoisyt, kropelki amazonitów oraz spiekane turkusy :) Poniższy naszyjnik bierze udział w konkursie Royal Stone: Kiwi Ci życie umili. No, to tradycyjnie zaczynamy opowieść o etapach tworzenia :D

piątek, 27 marca 2015

WiśnioweLove - czyli przydługi post o powstawaniu naszyjnika na konkurs Royal Stone :)

Tak, jak głosi tytuł, będzie długo i namiętnie, bo w końcu Love zobowiązuje :) Po raz drugi w swej twórczości postanowiłam wziąć udział w konkursie Royal Stone, gdzie inspiracją były dwa zdjęcia, ja wybrałam to widoczne poniżej. W pierwszym momencie, gdy zobaczyłam inspiracje stwierdziłam, że w ogóle nie przystają do technik, w których tworzę. Jednak uparta ze mnie bestia i wzięłam się za szkicowanie i całą masę innych prac. Nie przedłużając dalej tego gadu, gadu już pokazuję zdjęcia z etapów powstawania naszyjnika i pokrótce opisuje o co w tym wszystkim biega :D


piątek, 23 stycznia 2015

Przebiśnieg - praca na konkurs Royal Stone - etapy powstawania :)

W konkursach udział biorę  raczej sporadycznie, maksymalnie raz na pół roku, choć to i tak wysoka, jak na mnie frekwencja :) W tym roku postanowiłam to zmienić i już wzięłam udział w konkursie sklepu Royal Stone - "Śnieżynka" , który nota bene jeszcze trwa :) Niestety w konkursie prezentowane jest tylko jedno zdjęcie pracy, które w przypadku mojego naszyjnika nie oddaje jego uroku. Tak przynajmniej sobie wmawiam :D 



czwartek, 13 listopada 2014

Turkusowa przystań

Duże, większe, gigantyczne...nietypowe, ciekawe, dla odważnych kobiet, czyli słów kilka o mojej ostatniej biżuterii. Wzięło mnie na rozmiary XXL i oto jest kolejny naszyjnik sporych wymiarów. Kompozycja miedzi i szkła zajmuje 14 x 14 cm!