środa, 19 czerwca 2013

Zerkając ukradkiem na głębię twej niebieskości...

Srebro wciąga, gdy raz spróbujesz je formować, topić, przeciągać, a nawet barwić, licz się z tym, że wpadniesz na dobre. Taka oto "choroba" mnie dopadła, co ciekawe dopiero po ukończeniu kursów, gdy rzeczywiście mogę poświęcić jubilerstwu mój czas, a mija przy tym niebotycznie szybko. Mówiąc potocznie robota pali mi się w rękach. Dziś rano zakończyłam moją pierwszą broszkę w srebrze, w zasadzie broszko - wisior, który rozpoczęłam w poniedziałkowy poranek. Tak od rana do wieczora (kończyłam koło 19-tej) siedziałam nad nim ponad dwa dni, by z niecierpliwością zobaczyć efekt końcowy i pochwalić się na stronicach owego bloga :) 


wtorek, 18 czerwca 2013

Wilno, wśród krzyży i obelisków...

Choć tytuł posta może wydać się złowieszczy nic złego za nim się nie kryje :) Za półtora tygodnia wyruszam na Litwę, konkretnie do Wilna, a miejscem docelowym jest cmentarz na Rossie. Cóż można robić na cmentarzu?, a w zasadzie na ich zespole i to przez 2 tygodnie?! A no, jak na porządnego historyka sztuki przystało - inwentaryzować :D opisywać, mierzyć, fotografować.


sobota, 15 czerwca 2013

Gramy w kolory :D

Idzie lato, na dworze słońce w pełni, zatem nastał idealny czas na ożywienie kolorystyki. Do tej pory w kwestii ferii barw częstowałam Was głównie ważkami, rzecz jasna nie kończę jeszcze z nimi, ale barwienie i żywicę postanowiłam połączyć z nowymi umiejętnościami :) Skoro już mam trochę wiedzy jubilerskiej, to czemu by nie wykorzystać jej do osłodzenia sobie życia? Sztuka złotnicza nie musi być poważna i niedostępna dla przeciętnej kieszeni, wychodząc z takiego założenia stworzyłam od podstaw serię sztyfcików :D 


wtorek, 11 czerwca 2013

Od projektu do realizacji - srebrny wisior - medalion

Po skończeniu pierwszego semestru kursów jubilerskich zapragnęłam stworzyć coś własnego, bez narzuconego tematu i sposobu wykonania. Nabyłam kilka drobnych kamyczków i wybrałam jeden z nich, by zacząć projekt, tego co kiełkowało w mojej głowie. Właśnie od kamienia powinno zaczynać się całą pracę, do niego dopasowuje się resztę form, nie odwrotnie :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

A dla mamy wisior mamy

Od dnia matki minęło kilka porządnych dni, dlatego spokojnie mogę pokazać Wam, cóż takiego wykonałam dla mojej mamy. W moich kamiennych zbiorach miałam pewien agat, który bardzo przypadł do gustu mojej rodzicielce, a że okazja zacna trzeba było go wykorzystać. 



poniedziałek, 6 maja 2013

Jubilerskiego żywota trudy...

...i radości ;) Tym razem odpoczniemy od bransoletek, choć nie na długo ;) Nadszedł czas na pochwalenie się moją pracą semestralną, a w zasadzie końcowo - roczną. W poprzednim semestrze wykonałam wisior - marchewkę (klik), w tym postawiłam na pierścionek. 



niedziela, 5 maja 2013

Eco - logicznie

Ekologicznie z kilku względów, a może na kilka sposobów? Kolejne majówkowe działanie gotowe do przedstawienia. Jakby nie było jest to następna bransoleta :) również  wykonana z paska do spodni, tym razem damskiego, skóra tzw. ekologiczna (prościej: sztuczna - tkaninowa). Wykorzystałam element paska ze sprzączką, która posłużyła jako pętelka na haczyki. Nitownicy użyłam do zabezpieczenia wcześniej wyciętych otworów, by się nie urwały pod wpływem sił wszelkich, czyli w trakcie zapinania - odpinania :) Przez otworki które były wzdłuż brzegu przewlekłam zielony rzemyk.