poniedziałek, 3 czerwca 2013

A dla mamy wisior mamy

Od dnia matki minęło kilka porządnych dni, dlatego spokojnie mogę pokazać Wam, cóż takiego wykonałam dla mojej mamy. W moich kamiennych zbiorach miałam pewien agat, który bardzo przypadł do gustu mojej rodzicielce, a że okazja zacna trzeba było go wykorzystać. 



poniedziałek, 6 maja 2013

Jubilerskiego żywota trudy...

...i radości ;) Tym razem odpoczniemy od bransoletek, choć nie na długo ;) Nadszedł czas na pochwalenie się moją pracą semestralną, a w zasadzie końcowo - roczną. W poprzednim semestrze wykonałam wisior - marchewkę (klik), w tym postawiłam na pierścionek. 



niedziela, 5 maja 2013

Eco - logicznie

Ekologicznie z kilku względów, a może na kilka sposobów? Kolejne majówkowe działanie gotowe do przedstawienia. Jakby nie było jest to następna bransoleta :) również  wykonana z paska do spodni, tym razem damskiego, skóra tzw. ekologiczna (prościej: sztuczna - tkaninowa). Wykorzystałam element paska ze sprzączką, która posłużyła jako pętelka na haczyki. Nitownicy użyłam do zabezpieczenia wcześniej wyciętych otworów, by się nie urwały pod wpływem sił wszelkich, czyli w trakcie zapinania - odpinania :) Przez otworki które były wzdłuż brzegu przewlekłam zielony rzemyk. 


środa, 10 kwietnia 2013

Ogłoszenie drobne

Zmiany są potrzebne, duże i małe, samo się nie zrobi, więc trzeba działać, zmieniać, myśleć, projektować. Zatem rozpoczynam proces zmian. Zmian w myśleniu i działaniu, bo to podstawa podstaw. Zmiany nadchodzą tupiąc głośno zatem zaczynam tuptać :D ... a na początek zajmę się look'iem bloga :)

Trzymajcie kciuki, by mi siłki i samozaparcia starczyło!!!


środa, 20 marca 2013

Odpoczywam

...od robienia biżuterii. Czas dać odetchnąć umysłowi od wymyślania coraz to nowszych wzorów, czuję w tej sferze pewne wypalenie. Jako, że ostatnio nie potrafię po prostu siedzieć / względnie leżeć i nic totalnie nie robić, wzięłam się za czytanie książki o modzie. W zasadzie jest to album poprzeplatany tekstem o konkretnych ikonach stylu XX wieku. Pełen czarno - białych fotografii, ujęć z życia prywatnego i  zawodowego, które zmobilizowały mnie do rysowania. Mam nadzieję, że mobilizacja nie ograniczy się do trzech rysunków na krzyż :) 


poniedziałek, 18 marca 2013

Efekt uboczny..

Zabrałam się wczoraj za rysowanie projektów biżuterii, nie specjalnie mi szły, więc przerzuciłam się na inny motyw... tak dla rozluźnienia.


sobota, 2 marca 2013

Kast!!! :D

Ostatnio na kursie postawiono przed nami troszkę trudniejsze zadanie niż wykonanie obrączki, czy oprawienie kaboszonka, nadszedł czas na kast! Dla niewtajemniczonych kast, to inaczej koronka, czyli rodzaj koszyczka trzymającego fasetowany kamień, najczęściej o szlifie diamentowym lub zbliżonym (taki mały niby diamencik :D ).