środa, 11 września 2013

Szklany gepard...fiu fiu, ale ten czas leci

Ponad miesiąc minął od mojego ostatniego posta, fiu, fiu nawet nie zorientowałam się kiedy... No, ale działo się w koło mnie i z moim udziałem także. W końcu nie codziennie człowiek się przeprowadza i aranżuje od podstaw zarówno sypialnię, jak i pracownię :D Tak, tak od niedawna już ją posiadam, co napełnia mnie niepohamowaną radością i manią twórczą, która niedługo ukaże się na blogu. Będę miała dla Was troszkę postów DIY, a także odsłonię rąbka tajemnicy, jak to też ona wygląda... Na razie tonie jeszcze w szpargałach, bo nie wszystko udało mi się ułożyć i wykończyć. Etap szlifowania, malowania, lakierowania trwa w pełni, liczę jednak, że do końca września uwinę się z tym, by móc działać dalej w dziedzinie jubilerskiej.



czwartek, 8 sierpnia 2013

Letni bucik Świętego Mikołaja :)

Ostatnio było u mnie trochę jesiennie, teraz zupełnie przypadkiem zawitała zima, choć upał niemiłosierny trzyma nas mocno. Przyczynkiem do jej odwiedzin stał się czerwony koral, któremu dorobiłam ze srebra ozdobną czapeczkę, wyglądającą trochę, jak futro od buta. Otwór w koralu zatkałam ozdobną kropelką, niby obcasikiem i oto jest wisiorek w zimowym klimacie :)


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Sierpniowy liść srebrem się mieniący...

Na dworze upał niesłychany i o jesiennej pogodzie nie ma jeszcze mowy, ale u mnie już pojawia się zwiewny listek... a może piórko, każdy ma wybór wedle uznania. Punktem wyjścia projektu był mały, owalny agat krajobrazowy, jest to odmiana agatu, na której "wzór" (najczęściej czarno - biały) układa się w niezwykłe widoczki. Na moim egzemplarzu nie widać tego efektu, bo ma zbyt małą powierzchnię, za to i tak posiada ciekawą strukturę.


środa, 31 lipca 2013

Delikatnie rzec ujmując, niedelikatne...

Potężne, masywne, ciężkie... rzucające się w oczy... dla odważnych... etc. ;) I nie mowa tu o ciężarówkach czy lokomotywach, ale o bransoletach, które zdarzyło mi się uczynić już ponad 3 miesiące temu, ale jakoś nie znalazłam wcześniej okazji by je Wam pokazać. Widać odpowiedni jest na to ostatni dzień lipca, choć gorąc nie sprzyja noszeniu takich konkretnych ozdób.


niedziela, 28 lipca 2013

"Szklana pułapka" ;)

Bynajmniej nie będzie to post o panu zwanym Bruce Willis, choć tytuł mógłby sugerować co innego. Wreszcie do skutku doszedł wypał moich szkiełek :) powstał cały piec różnych kształtów, barw i faktur. Teraz sukcesywnie postaram się, by z błyskotek stały się piękną, ale i funkcjonalną biżuterią.


poniedziałek, 22 lipca 2013

Smaczki wileńskie cz. 2 - wyprawa na Rossę

Kto znalazł chęć, odwiedził już ze mną wileńskie uliczki, nadszedł czas na kilka słów po co, tak naprawdę wybrałam się do Wilna. Wilczą część mojego pobytu spędziłam na Rossie, jest to dzielnica Wilna, w której znajduje się gigantyczny, polski cmentarz, popularnie zwany po prostu Rossą. 


poniedziałek, 15 lipca 2013

Smaczki wileńskie cz. 1... walking in the sun

Dwa tygodnie minęły niczym dwa dni, ledwo wróciłam z Wilna, a już mam wrażenie, że był to czas odległy. Jak to mówią, im człowiek starszy, tym czas płynie szybciej... choć w zasadzie nadal ma te same 24h na dobę.