Pages

niedziela, 7 lutego 2016

Biblioteka kamieni odc. 9 - AMETYST

Ostatnio po głowie chodzi mi wiele pomysłów, zarówno czysto biżuteryjnych, jak i tych związanych z blogiem, oczywiście wszystko skrzętnie zapisuję, bo pamięć bywa zawodna. Wiem też, że w końcu przyjdzie taki moment, gdy nagle szare komórki zaprzestaną produkcji ciekawych idei, wtedy przydadzą się notatki albo szkice :) Niedługo (liczę, ze do wiosny się wyrobię) zmienię trochę wygląd moich postów o kamykach, już dziś robię mały test, zobaczymy czy się Wam spodoba. A tymczasem kłania się AMETYST.


AMETYST - KAMIEŃ LUTEGO

Na początek odmieniony został pierwszy slajd, poprzednie robiłam kilka miesięcy temu, a cała seria powstała z myślą o postach na facebooku. Ze względu na miejsce publikacji umieszczałam na zdjęciach informacje o kamyczkach zarówno po polsku, jak i po angielsku. Dopiero w listopadzie wpadłam na pomysł, że Biblioteka Kamieni świetnie nada się na blog. Do tego tutaj mogę napisać dużo więcej informacji i pokazać Wam przykłady biżuterii z wykorzystaniem kamyczków!

W tym roku doszłam do wniosku, że napisy na głównym zdjęciu są zbędne, a że akurat zeszło się to z pewną propozycją od Kasi ze SKARBÓW NATURY, to miałam większą motywację, by zrobić małe odświeżenie :) Do tego zmieniłam kolorystykę na fiolet, beż i brąz, jakoś lepiej mi się na nie patrzy, a Wam jak się podoba taka zmiana?

Wrócę jeszcze do Skarbów Natury, od tego roku dla wszystkich klientów sklepu czekają bardzo fajne konkursy. Każdy miesiąc ma przypisany do siebie jakiś kamyczek, w tym miesiącu akurat króluje ametyst i to właśnie piękne okazy tego kamienia można zgarnąć do końca tego miesiąca. Wszystkie niezbędne dane znajdziecie na poniższym zdjęciu, które po kliknięciu przeniesie Was do fanpage'a organizatorki :) Dodam, że część kamyków na głównym zdjęciu pochodzi własnie ze Skarbów, cudne prawda?


ZACHOWAJ TRZEŹWOŚĆ Z AMETYSTEM

Troszkę przewrotny ten podtytuł, ale własnie takie przekonanie istniało już w starożytności i od starogreckiego słowa "trzeźwy" - "amethustos" pochodzi nazwa tego kamienia. Dość długo wierzono, że chroni właściciela przed upiciem się, dlatego robiono z niego czary na wino. No to kto ma ochotę na kieliszeczek trunku? :) Poniżej jeszcze kilka "suchych" faktów, jak to jest z tymi fioletowymi cudami.

Należą do rodziny kwarców.

Słynne ze swej królewskiej barwy, którą zawdzięczają domieszce żelaza. Najcenniejsze są ciemno fioletowe i jak najbardziej klarowne.

Odcień fioletu jest zróżnicowany zależnie od miejsca występowania:
- Ametysty z Veracruz (wsch. Meksyk) – mają bardzo bladą barwę i są połączone z bezbarwnym kryształem.

Wieczorne krople z mini ametystami :)

Połączenie w jednej bryle ametystu i cytrynu nazywamy ametrynem.

Często posiadają białe prążki, wyglądające jak tygrysie paski.

Czasem pod kamienie o słabej barwie podkłada się kolorową folię i zamyka w oprawie, aby wzmocnić kolor (zabieg bardzo często stosowany w średniowieczu, nie tylko do ametystu)

Według mitologii greckiej ametyst, to kryształ górski zabarwiony na fioletowo łzami boga Dionizosa (czyli coś jest na rzeczy z tym alkoholem :P )

Ze względu na jakość nadano mu nazwy: najwyższa jakość – ametyst syberyjski (niezależnie skąd pochodzi), średniej jakości – urugwajski, najniższej – Bahain

Obecnie najlepsze okazy pochodzą z Indii, południowej Brazylii i Sri Lanki


CIEKAWOSTKA: Barwa ametystów jest nietrwała – pod wpływem promieni słonecznych bledną, a po podgrzaniu zmieniają barwę na żółtą i stają się cytrynami (kamieniami nie owocami :), tego procesu nie da się odwrócić.

BIBLIOGRAFIA: 
o Oldershaw Cally, Ilustrowany Atlas Klejnotów i Kamieni Szlachetnych, Warszawa 2008.
o Hochleitner Rupert, Minerały, kamienie szlachetne, skały, Warszawa 2010.
o Hall Cally, Gemstones, Londyn 2002.
o Informacje z cyklu wykładów prowadzonych w ramach Zawodowego Kursu Kwalifikacyjnego w zawodzie Złotnik – Jubiler, Warszawa 2012 – 2013.


W tym miejscu wspomnę o drugiej nowości w moich kamykowych postach, którą właśnie mogliście zaobserwować. Od tego odcinka i już w każdym następnym będzie pojawiać się taka mini bibliografia. W większości przypadków książki będą się powtarzać, ale czasem zdarzy się coś nowego :) Myślę, że ten dodatek przyda się osobom, które chciałyby bardziej zgłębić temat, no i teraz już wiadomo, że nie wyssałam tego wszystkiego z palca :D Podoba się Wam taki dodatek?

Trzymajcie się ciepło!


SKLEP WWW: www.sztukkilka.pl
FACEBOOK BIŻUTERIA: Sztuk Kilka Art Jewelry

***********************************************************

5 komentarzy:

  1. Czuje niedosyt ;-) Zbyt malo pieknej bizuterii ilustrujacej temat :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajam się niezmiernie, ale mimo przegrzebania wszystkich zakamarków pamięci, nie odnalazłam już ani jednego ametystu, który stałby się bohaterem mojej biżuterii... w zasadzie zupełnie nie rozumiem tej sytuacji... ależ zaraz przecież zrobiłam jeszcze bransoletę z ametystem, już lecę szukać fot i natychmiast dodaję do posta :D

      Usuń
  2. Bibliografia trafiona na bank, ja muszę napisać jakiś list do mikołaja w tej sprawie i teraz wiem co mu podpowiedzieć. W posiadaniu mam egzemplarz z 1984 "Vademecum zbieracza kamieni szlachetnych i ozdobnych" i nie ma w nim ametystu, ba nie ma też cytrynu :( za to jest 88 innych minerałów z czarno-białymi zdjęciami. Czekam zatem na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w latach 80' ametysty nie były popularne :) A czarno - białe fotografie, to przecież sama przyjemność przy rozpoznawaniu kamieni :D

      Usuń
  3. Ja w łazience w takim właśnie kolorze mam dodatki. Wiadomo, że to nie ametyst, bo szkoda tak pięknego kamienia, do takich dodatków. Ale wygląda to bezbłędnie

    OdpowiedzUsuń

klik klik ... dziękuję za komentarz :)